Porady na miesiąc styczeń

I znów rozpoczął się kolejny Nowy Rok. U progu każdego roku składamy sobie życzenia, czego życzyć pszczelarzom? Na pewno wytrwałości i zapału, życzliwości i optymizmu, dużego miodu i dobrej ceny oraz wielu, wielu innych rzeczy a wśród nich satysfakcji z obcowania z pszczołami, i aby życzenia się spełniły. Dlatego u progu Nowego Roku spróbujmy spojrzeć na siebie przychylnym i ciepłym wzrokiem, a może zapomnijmy o waśniach i innych przykrościach. Człowiek jest tylko człowiekiem, popełnia błędy i błądzi, nie tylko on ale i ja.

Jak mówił ksiądz Twardowski „starajmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”. I zostaje przysłowiowa Kargulowa miedza o którą toczono często w przeszłości zażarte boje na śmierć i życie, zamiast normalnie po ludzku rozmawiać i rozwiązywać problemy.

Wszystkie życzenia na pewno się nie spełnią, bo może są trochę na wyrost, ale większość na pewno tak. W życiu tak już jest że jak chce się dużo to trochę się dostanie, jak chce się mało to dostanie się jeszcze mniej.

Wystarczy może już tych refleksji nad mijającym czasem, chociaż przełom roku jest taki refleksyjny i nostalgiczny.

Na bieżący miesiąc spróbujemy zaplanować to co chcielibyśmy osiągnąć w nadchodzącym sezonie. Dzisiaj modne jest słowo logistyka, co prawda zapożyczone z innych dziedzin, ale do pszczelarstwa również dobrze pasuje.

Jest to ważne, gdyż praca typowo produkcyjna trwa dwa miesiące, czasami trochę dłużej. Reszta to są prace przygotowawcze do zbiorów, zaczynają się już jesienią roku poprzedniego, trwają całą zimę i wiosnę. Im dokładniej je zaplanujemy i przygotujemy tym sprawniej będzie przebiegał sezon produkcyjny.

Co wpływa na przebieg sezonu i wydajność w pasiece?.
- ilość nektaru w przyrodzie,
- pogoda
- pszczoły,
- wreszcie umiejętność przygotowania, zaplanowania i zorganizowania pracy.

I o tym chciałbym podzielić się z czytelnikami.

Jak zaplanować, jak przygotować i jak zorganizować pracę w pasiece?. Trzeba dużo wiedzieć, znać i czuć problem pszczół, roślin i innych zjawisk przyrodniczych..
Niezależnie od wielkości posiadanej pasieki w okresie zimy jest czas na przejrzenie posiadanego sprzętu. Celem tego przeglądu będzie jego oczyszczenie, naprawa ewentualnie uzupełnienie. Rodzaj , jakość i ilość sprzętu będzie oczywiście odpowiadać kierunkom produkcji pasiecznej, jak i jej rozmiarowi.

Dlatego przygotowanie całego sprzętu powinno odbywać się według wcześniej określonego planu. Powinniśmy określić czy stan pasieki będzie zachowany czy będziemy go zwiększać lub zmniejszać, ile pożytków będziemy chcieli wykorzystać.

Jakie kierunki produkcji będą realizowane, czy tylko miód, czy jeszcze inne np. matki, pszczoły, pyłek, itp.
Każde działanie wymaga przemyślenia i analizy, większe również analizy ekonomicznej i środków na jego realizację. Dzisiaj mówi się dużo nie tylko o ekonomii, ale i o marketingu, przystępując do poważnego przedsięwzięcia musimy mieć o tym pojęcie. W innym przypadku trudno mówić o powodzeniu i sukcesie.

Każdy podejmujący większe przedsięwzięcie ociera się o bank, bądź inną instytucję pomocową, zapytany zostanie o kwalifikacje, bez których nie będzie partnerem do współpracy. Kwalifikacje są dzisiaj podstawą ale nie gwarantem sukcesu.

Planowanie to między innymi ilość potrzebnych uli, korpusów, ramek czy wreszcie węzy jest ważne i nie można tego odkładać na ostatnią chwilę.
Przyszły sezon planujemy na podstawie analizy ubiegłorocznego. Wszelkie działania a szczególnie inwestycyjne muszą być poparte rachunkiem ekonomicznym, planem produkcji i zbytu. Jeżeli zwiększamy intensywność gospodarowania to znaczy że chcemy poprawić wydajność, a przez to obniżyć koszty jednostkowe co pozytywnie wpłynie na efekty naszego działania.

Nie jest to oczywiście analiza ekonomiczna a luźne myśli rzucone na papier. Rozważania nie biznesmena pszczelarskiego a pszczelarza praktyka o pewnych sukcesach i osiągnięciach na miarę hobbysty. Dzisiaj niestety to nie wystarczy do działania na dużą skalę.

W okresie zimy jest oczywiście czas na tzw. inwentaryzację sprzętu w pasiece. Chodzi nie tylko o uporządkowanie, ale również o uzupełnienie, naprawę uszkodzonego, ewentualny zakup nowego. Jest czas na czyszczenie uli i ich dezynfekcję, można poddać je konserwacji i malowaniu. To samo tyczy się ramek z których w danym roku pozyskany był wosk. Jest okazja poddać je nie tylko czyszczeniu ale i dezynfekcji. Polega ona na zniszczeniu drobnoustrojów chorobotwórczych, które mogą nieść za sobą choroby.

Działania tego typu są dzisiaj bardzo ważne, stanowią istotną profilaktykę w trosce o zdrowotność nie tylko pszczół ale i o jakość wytwarzanych przez nie produktów.
Te wszystkie działania można określić mianem strategii, czyli co będziemy chcieli osiągnąć i w jaki sposób w najbliższym roku, a może w perspektywie najbliższych lat.